Dzień oblotu pszczół – co robić?

Nietypowo ciepły luty okazał się miesiącem przypominającym bardziej marzec. I chociaż mamy połowę tego przedostatniego zimowego miesiąca to temperatury w ostatnich dniach przekroczyły 12 stopni. Przy braku wiatru i świecącym słońcu pszczoły dokonały w naszych podszczecińskich pasiekach pełnych oblotów. Opróżniły przepełnione jelita, nabrały świeżego powietrza a niektóre znalazły już pyłek z kwitnących leszczyn.

Pospieszyliśmy w tych dniach do naszych pszczół aby sprawdzić ich kondycję. Oczywiście mowa o szybkim otwarciu uli i zajrzeniu czy wszystko gra. O tej porze roku nie ma mowy o kopaniu w ulach, a tym bardziej szukaniu królowej. Na to przyjdzie czas. Najważniejsze to ocena ilości pszczół, ich zdrowia oraz zapasów pokarmowych. Istotne jest to, aby pszczelarz, który wybiera się na pasiekę był przygotowany na wszystkie możliwe scenariusze. Czas jaki sobie powinniśmy przeznaczyć na jedną otwartą rodzinę w ulu to max. 1-2 minuty. Taki wgląd nie zaszkodzi pszczołom a nam pozwala zrobić niezbędne manewry. Oczywiście wiedza, wiedza i jeszcze raz wiedza oraz doświadczenie pozwolą nam trafnie ocenić jak pomóc pszczołom. Wyszczególnić tu można trzy istotne sprawy na które zwracamy uwagę:

1. Zdrowie pszczół w zimowli 2018/2019

Długa ciepła jesień i prawidłowe leczenie pszczół niestety w wielu przypadkach nie pozwala ograniczyć ilości wroga pszczelego – warrozy. Konieczny jest jeden zimowy zabieg w okresie bezczerwiowym, aby dobić przeciwnika naszych podopiecznych. My w naszych pasiekach stosujemy ekologiczny roztwór kwasu szczawiowego 3,2% którym polewane są jeden raz kłęby pszczół w grudniu lub styczniu lub na początku lutego. Termin ten zależy od panującej temperatury zewnętrznej i powinien wynosić od 6-7 do 10 stopni na plusie. Takie temperatury pojawiły się dopiero w lutym. Mając to na uwadze i długim działaniu kwasu szczawiowego w ulu obserwujemy średni osyp w granicach 10-30 szt martwych pasożytów na dennicy. Ilość ta przy drugiej tak ciepłej zimowli świadczy o tym, że wróg nie śpi i ciągle prowadzi namnażanie. Taka ilość przezimowanej warrozy skutecznie obniża kondycję pszczół w drugiej połowie lata o  ile nie stosujemy biologicznych form walki jak rotacja z odkładami czy ramka pracy.

2. Siła rodzin pszczelich

W pasiekach amatorskich pszczelarzom szkoda łączyć słabe rodzinki pszczele, które w chwili wglądu do ula po oblocie obsiadają 3-4 uliczki ramek wielkopolskich. Można się tu bawić we wspomaganie ich i czekanie, aż dojdą do siły na akację czy lipę ale wtedy liczymy się z tym, że miodu majowego już nie weźmiemy lub weźmiemy go bardzo symbolicznie. Drugim aspektem takiej sytuacji to różne czynniki -albo geny, które spowodowały tak kiepski wynik przezimowania albo nasza „nieskuteczne pomoc” czy modne ostatnio pobudzanie i niepokojenie pszczół już w styczniu. Sukcesem pasiek towarowych czy zawodowych jest to, że pszczoły ocenia się chłodnym okiem lub z tzw. zimną krwią. Wyłącza się aspekt emocjonalny i bazuje tylko na doświadczeniu i twardych faktach.  A fakty są znane w świecie nauki.                 

No ale co jeśli mamy takie słabsze rodzinki? My akurat stawiamy je pod podobnie silną rodzinę i pozwalamy pszczołom się połączyć co na przedwiośniu czy wiosną kończy się 100% powodzeniem. Pszczoły same wybierają matkę, która ma zostać. Nie raz zdarzało się, że zostawały obydwie matki i te czerwiły podwójnie. 

3. Ilość zapasów

Sprawdzamy to poprzez wgląd na ostatnie ramki. Nie trzeba ich wyjmować. Wystarczy lekko rozsunąć i podnieść aby odczuć ich ciężar. Jeśli 2-3 i więcej ramek jest pełnych nie ma czym się przejmować- na miesiąc mają co jeść. Przy ponownym wglądzie zazwyczaj w marcu trzeba drugi raz sprawdzić ile jest pokarmu. Zazwyczaj w naszych pasiekach zaczynają nektarować wierzby, a na początku kwietnia klony i one dostarczają znacznych ilości miodu, którym pszczoły uzupełniają ewentualne braki w gnieździe. Jeśli natomiast otwieramy ul w dniu oblotu lub zaraz po nim i widzimy braki pokarmu na ostatnich ramkach, niezwłocznie je usuwamy i poddajemy pełne ramki pokarmu, których posiadamy nadmiar w naszych pasiekach. Gdy takie się skończą możemy poddać ciasto lub syrop. Pszczoły aby się rozwijać muszą mieć żelazny zapas. I tego się trzymajmy.

Życzymy dobrego sezonu wszystkim pszczelarzom!

Miód wielokwiatowy

Miód wielokwiatowy rośliny

Okolice Szczecina dostarczają pszczołom i ich pszczelarzom różne odmiany miodu wielokwiatowego. Miód ten w zależności od terenu zwany jest często też miodem majowym, miodem wiosennym czy miodem kwiatowym. W warunkach okolic Szczecina, gdzie stacjonują nasze pasieki dominują ogródki działkowe bogate w rośliny owocowe  czy sady, nieużytki z łąkami i mniszkiem lekarskim gdzie na dziko przebijają się głogi,  występują starodrzewia i młodniki akacjowe czy pola z rzepakiem.  Wszystko to sprzyja pszczołom w nagłym wybuchu miododajnej roślinności. Jeśli pogoda dopisze, to miód będzie bardzo wyjątkowy. W tym roku kwiecień i maj był na tyle pogodny, ciepły i bezdeszczowy, że pszczoły wykorzystały wszystkie dostępne źródła nektaru tworząc unikatowy miód wielokwiatowy. Dodatkowo Szczecin i okolice sprzyjają swoim mikroklimatem długo utrzymując odpowiednią wilgotność powietrza. To jak wiadomo, sprzyja kwiatom wydzielać dłużej nektar aby zwabić pracowite pszczoły.

Masowe ginięcie pszczół

Jest to najlepszy filmik pokazujący z czym walczy dziś pszczoła miodna. Masowe ginięcie pszczół wynika niestety przynajmniej w połowie z działalności człowieka. Jeśli lubisz miód to obejrzyj – i zacznij działać ( nie używaj chemii w ogrodzie, zostaw dzikie miejsce z kwiatami miododajnymi, wspieraj eko inicjatywy). 

Sprawdź jaki miód jest najzdrowszy

Przy chłodzie herbatka z miodem bardzo wskazana. 
Warto jednak wiedzieć, który gatunek miodu jest dla nas najzdrowszy.

5 najzdrowszych gatunków miodu #Onet100

Przy chłodzie herbatka z miodem bardzo wskazana. Warto jednak wiedzieć, który gatunek miodu jest dla nas najzdrowszy. #Onet100 🍯🍯🍯

Opublikowany przez FAKT24.pl Sobota, 2 grudnia 2017

Sprzedam przyczepę na 18 uli wielkopolskich

Sprzedam przyczepę na 18 uli wielkopolskich. Jednoosiowa, solidna rama i wytrzymałość, środkowy rząd wysuwany bez trudu na rolkach. Zarejestrowana, badanie techniczne bezterminowe, ubezpieczenie do maja 2019. Cena 4000 zł. Więcej szczegółów – tel. 503050844. 

Miód leśny spadziowy z wrzosem i nawłocią

Taki rarytas ze względu na kompozycję nektarową rzadko się zdarza. Na koniec sezonu pszczoły obdarzyły nas ostatnim letnim miodem, który nalaliśmy w słoiki w poprzednim tygodniu. Zapraszamy, bo ilość jest ograniczona.

Miód leśny spadziowyMiód leśny spadziowy – z nawłocią i wrzosem. Ostatni miód letni z miesiąca sierpnia i połowy września 2018. Bogaty aromat i wytrawny smak, średnio słodki. Ze względu na kompozycję nektarową rzadko spotykany. Polecamy – ilość ograniczona.

Dostępny w słoikach 1,14 kg – 40 zł